It looks like you are coming from United States, but the current site you have selected to visit is Poland. Do you want to change site?

Yes, please! No, keep me on the current site

Enable high contrast mode
Odporność i bezawaryjność infrastruktury wodno-ściekowej może poprawić bezpieczeństwo mieszkańców i budżet samorządu

Odporność i bezawaryjność infrastruktury wodno-ściekowej może poprawić bezpieczeństwo mieszkańców i budżet samorządu

Stwierdzenie: „woda uzdatniona, ale nie zafakturowana jest realną stratą” powinno być myślą przewodnią, która kieruje przedsiębiorstwami wodociągowymi i jednostkami samorządowymi w całym kraju. W Polsce mamy ograniczone zasoby wody przy jednoczesnych stratach wody uzdatnionej sięgających aż 30%. Powinniśmy szybko nauczyć się efektywnego gospodarowania zasobem, którego nie mamy w nadmiarze, a mogą nas w tym wspierać nowoczesne rozwiązania jakie daje nam technologia. 

Choć woda zajmuje aż 70% powierzchni Ziemi, to tylko 2,5% jej zasobów stanowią wody słodkie, z czego jedynie ok. 0,6% to wody słodkie będące źródłem wody pitnej[1]. Naukowcy zaznaczają jednak, że zasoby, którymi dysponujemy rozłożone są nierównomiernie, a co ważniejsze, dysponujemy nimi nieracjonalnie. W Polsce, gdzie zasoby wodne zależą od opadów oraz poziomu ich retencji, naukowcy od lat ostrzegają, że mamy do czynienia ze stresem wodnym, a więc z sytuacją, w której zapotrzebowanie na wodę przekracza w pewnym okresie jej dostępną ilość[1]. Według Eurostatu Polska, Czechy, Cypr i Malta to jedyne kraje w UE, w których na jedną osobę przypada mniej niż 1 700 m3 wody rocznie[1] (gdzie poniżej1 700 m3 wody rocznie oznacza sytuację stresu wodnego). Czyli wody pitnej w Polsce skromne zasoby i powinniśmy nauczyć się nimi racjonalnie gospodarować.

Wycieki i nieszczelności vs. technologia

Tymczasem jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli[1] stan wodociągów w Polsce nie jest dobry (nieco lepiej jest w miastach, gorzej sytuacja prezentuje się na wsiach) i rocznie tracimy miliardy litrów wody pitnej. Skontrolowane przez NIK przedsiębiorstwa wodociągowe zmarnowały ok. 33% wyprodukowanej wody. Co więcej, problemy z jakością wody wystąpiły aż w 80% jednostek, a w skrajnych przypadkach wynik i analiz pokazały, że woda w wodociągach była nieprzydatna do spożycia przez kilkaset dni, a przydatna warunkowo nawet przez osiem lat[1]. Tak wysokie straty wskazują na nieefektywne gospodarowanie zasobami wodnymi, a sprawowany przez przedsiębiorstwa nadzór nad zbiorowym zaopatrzeniem w wodę jest nieskuteczny.

Wycieku wody z wodociągu często nie widać w jego początkowej fazie. Z doniesień mediów czy z autopsji znamy przypadki, kiedy dopiero gdy wydarzyła się spektakularna awaria, podjęte zostały działania naprawcze i konserwacyjne na kolejnych odcinkach. Taka naprawa to nie tylko ogromny, powstający nagle koszt, ale też strata tysięcy litrów wody.

Dostarczenie wody pitnej leży w kompetencjach samorządów, które odpowiadają też za całą przeznaczoną do tego infrastrukturę. Istotna jest wiedza, że dzięki rozwiązaniom technologicznym mogą zadbać o instalacje a konieczne konserwacje i naprawy wykonywać w precyzyjnie wybranym miejscu. Dotychczas remonty sieci wodociągowej kojarzyły się z zamknięciem odcinka drogi, przekopami i dużymi niedogodnościami dla mieszkańców. Stosując maksymę „zapobiegaj zamiast leczyć” i wykorzystując inteligentne rozwiązania, możemy przewidzieć, gdzie potencjalnie może zdarzyć się awaria i jej przeciwdziałać.

W gamie rozwiązań, które oferuje Xylem znaleźć można właściwie wszystko, co pomaga w efektywnym gospodarowaniu wodą i ściekami. Wśród tych rozwiązań, są też takie, które w najbardziej nowoczesny i wydajny sposób pozwalają monitorować infrastrukturę i reagować zanim wydarzy się awaria. To oszczędność dla nas wszystkich, dla gmin, ale też dla walczącej z suszą Polski. 

W wachlarzu rozwiązań Xylem VUE mamy SmartBall (Pure Technologies), czyli „kulkę” wyposażoną w m.in. czujnik akustyczny. Takie swobodnie pływające urządzenie inspekcyjne wprowadzane jest do rurociągów ciśnieniowych (wodnych i ściekowych) gdzie płynąc zgodnie z kierunkiem przepływu zbiera informacje o ich stanie technicznym. Wykrywając nieszczelności oraz poduszki powietrzne wiemy, gdzie potencjalnie może wydarzyć się awaria i odpowiednio wcześnie jej zapobiec. Przewagą tego rozwiązania nad tradycyjnymi metodami inspekcyjnymi jest też fakt, że wykorzystywane jest w czynnym wodociągu, czyli takim, który cały czas pracuje i dostarcza wodę do odbiorców końcowych. Nie ma już potrzeby wyłączania poszczególnych sekcji rurociągu, ich opróżniania oraz ponownego napełniania wodą wraz z wymaganymi czynnościami serwisowymi, co jest niewątpliwą zaletą i udogodnieniem – informuje Marek Kmiecik, Xylem Business Development Manager – Digitalization.

Z kolei bardziej zaawansowane technologicznie zarządzanie całym systemem wodociągowym możliwe jest dzięki zastosowaniu cyfrowej platformy Xylem Vue powered by GoAigua. Dzięki wykorzystaniu aplikacji do wykrywania i lokalizacji wycieków, a także do zaawansowanej analityki danych pochodzących z urządzeń pomiarowych, możemy nie tylko sprawniej zarządzać całą infrastrukturą w czasie rzeczywistym, ale również znacznie ograniczyć ilość wody nieprzynoszącej dochodów (z ang. Non-revenue Water).

Deszcze nawalne a braki wody

Zmiany klimatyczne, które widzimy coraz intensywniej na przestrzeni ostatnich lat powodują, że musimy nauczyć się rozumieć nowe (dla naszej szerokości geograficznej) zjawiska pogodowe i - jeżeli to możliwe - wykorzystywać je. Na przełomie czerwca i lipca tego roku, mieliśmy do czynienia nie tylko z falą upałów, ale też mogliśmy odnieść wrażenie, że przecież ciągle pada, więc skąd mowa o suszy i zamykaniu lasów? „Między 15 czerwca a 16 lipca Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało aż 16 alertów ostrzegających przed gwałtownymi burzami, wiatrem i opadami. W skrócie: alert co drugi dzień[1]. Problem w tym, że z częstych deszczy nawalnych, a to dość nowe dla nas zjawisko, gminy nie potrafią jeszcze korzystać i zagospodarować powstałego nagle nadmiaru wody.

Dobrym przykładem może być deszcz nawalny, który pojawił się 26 czerwca w Kostrzynie. „Ulewa trwała około 50 minut, z czego około 30 minut odbiciowość na radarach opadów wahała się pomiędzy 50-60 dBz[1]. Taki opad to "ściana deszczu", fachowo nazywany deszczem nawalnym. Co ciekawe, opad był tak lokalny, że dotknął jedynie ściśle centrum miasta i obszar ujścia Postomii do Warty. Na osiedlu Szumiłowo i osiedlu Drzewice opad deszczu był znikomy”[1]. Z powodu niewydolności infrastruktury burzowej i ubogiej roślinności, które nie dały rady przyjąć tak dużej ilości wody przez kilka godzin ulice centrum Kostrzyna zamieniły się w rzeki. Relacje o takich wydarzeniach z innych miejsc w Polsce mogliśmy na początku lata oglądać prawie każdego dnia. Eksperci są zgodni, że takie nagłe zjawiska pogodowe są rezultatem zmian klimatu i będę pojawiały się częściej.

Czy jesteśmy bezsilni wobec mocy natury? Czy powinniśmy czekać z założonymi rękami, bo „nie pada – źle, pada – jeszcze gorzej”! Zmiany klimatyczne bardzo trudno odwrócić, ale możemy spróbować nauczyć się jak mądrze zagospodarować wodę z deszczu nawalnego.

Zbudowanie modelowej kanalizacji jest raczej niemożliwe, rzadko planuje się miasto i jego infrastrukturę od samego początku i od czystej kartki. Wszystkie miasta, gminy i wsie muszą radzić sobie z sytuacją zastaną, instalacjami budowanymi i modernizowanymi w różny okresach historycznych. Na szczęście najnowsze rozwiązania technologiczne pozwalają opanować nawet najbardziej złożoną sytuację. Potrzebna jest do tego jednak wiedza ekspercka, cierpliwość. I najnowsza technika.

Na platformie cyfrowej Xylem Vue powered by GoAigua mamy aplikację, w której przy wykorzystaniu zaawansowanej technologii cyfrowego bliźniaka przenosimy istniejącą infrastrukturę kanalizacyjną do świata wirtualnego. Z wykorzystaniem m.in. sztucznej inteligencji, danych z urządzeń pomiarowych zbieranych w czasie rzeczywistym, modelu hydraulicznego i prognoz pogody możemy tworzyć tysiące symulacji oraz analiz, a także sprawdzać, jak zareaguje dana sieć kanalizacyjna i co w tej sieci będzie się działo. Mając takie narzędzie jesteśmy w stanie m.in. optymalnie wykorzystać pojemność retencyjną istniejącej sieci. Dzięki temu możemy doprowadzić do minimalizacji szkód związanych z deszczami nawalnymi tj. lokalnymi podtopieniami oraz niekontrolowanymi zrzutami ścieków przez przelewy burzowe – wyjaśnia Marek Kmiecik, Business Development Manager - Digitalization

Głównym założeniem takiego podejścia jest maksymalne wykorzystanie pojemności retencyjnej infrastruktury kanalizacyjnej. Kiedy mamy informację, o możliwych nagłych i obfitych opadach, a równocześnie znamy dokładną przepustowość kanalizacji oraz jej newralgiczne punkty, możemy tak sterować siecią, by nadać priorytet zrzutu z obszaru gdzie mamy do czynienia z intensywnym opadem jednocześnie ograniczając przepływy z innych obszarów. Kontrolując sytuację, odpowiednio sterujemy urządzeniami wykonawczymi np. pompami, zasuwami, zastawkami, itp. co pozwala ochronić miasto, jego mieszkańców i dobytek oraz środowisko. 

https://raportsdg.stat.gov.pl/2020/cel6.html

https://demagog.org.pl/wypowiedzi/polska-ma-mniejsze-zasoby-wody-niz-egipt-falsz/

https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Water_statistics#Water_as_a_resource

Raport: „Gospodarowanie zasobami wodnymi przez przedsiębiorstwa wodociągowe w gminach wiejskich”, Nr ewid. 197/2021/P/21/102/LZG, opublikowany w sierpniu 2022 roku.

https://www.nik.gov.pl/plik/id,26438,vp,29229.pdf

https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/zmarnowane-miliardy-litrow-wody-na-wsiach.html

https://www.onet.pl/informacje/ziemia-na-rozdrozu/polska-i-swiat-rozgrzane-jak-nigdy-temperatury-bija-wszelkie-rekordy/rwg8t9k,30bc1058

dBZ – rodzaj miary przedstawiającej moc odbitych przez sygnał radarowy hydrometeorów znajdujących się w chmurze (inaczej odbiciowość hydrometeorów). Za: Polscy Łowcy Burz

http://kostrzyn.pl/aktualnosc-1489-niedzielna_ulewa_ktora_miala_miejsce_w.html